Czy aby na pewno chcesz tu przyjechać samochodem?

Szczerze odradzam przyjazdu własnym polskim samochodem do Wielkiej Brytanii. Dlaczego? Ponieważ obce auta są tu najzwyczajniej w świecie niszczone. Po prostu szkoda fury, Twoich nerwów, czasu i pieniędzy. Anglia ma to do siebie, że prócz super technologii, posiada bardzo rozwinięty … wandalizm. Można to zaobserwować po meczu, dyskotece, czy ogólnie nad ranem: powybijane okna wystaw sklepowych, poprzewracane budki telefoniczne, oraz roztrzaskane szyby samochodowe, wyłamane lusterka, poprzebijane opony.

Na własnym przykładzie: przez 6 miesięcy parkowania swojego auta na polskich nr rejestracyjnych, mój samochód został przerysowany dwukrotnie (w odstępach 2 tygodni) – raz z jednego boku a później z drugiego; i to cały – od przedniego błotnika, poprzez maskę, przednie i tylne drzwi do tylnego błotnika (aż po lampę), były próby wyłamania lusterek (składałem je na noc), wyłamana została całkowicie tylna wycieraczka, musiałem wymienić przebitą z boku nożem oponę, 4 razy podkładali mi pod koła różne śrubki, blachy czy nawet gałęzie z kolcami. Najciekawszy i zarazem najsmutniejszy jest fakt, że po drugim porysowaniu zmieniłem okolicę parkowania i zacząłem parkować przed lub na przeciw … komisariatu policji. Na nic się to zdało; policjanci rozkładali ręce jak im przynosiłem co kilka dni jakieś „coś”, które wyciągnąłem z opony, a idioci uwielbiający mój samochód, nadal bezkarnie niszczyli moje mienie. Jedyne sensowne wyjaśnienie tych aktów wandalizmu dla mnie oraz policji było takie, że mój samochód był na polskich blachach. W okolicy nie było żadnego innego zagranicznego auta. Kiedyś był jeden z polski, któremu notorycznie ktoś przebijał opony. Po kilku tygodniach zniknął z okolicy. Gdy pytałem policję o nagrania z CCTV, tłumaczyli mi, że nie mają z tej akurat ulicy (na której jest komisariat) lub że zostały skasowane z ulic głównych. Powodem, dla którego policja nie ma kamer na swojej ulicy jest fakt, że sąsiedzi czuliby się inwigilowani i się na taki zamiar nie zgodzili. Policjanci wytłumaczyli mi również, że sukces złapania wandala jest znikomy. Cóż mi zatem pozostało; poddałem się i odwiozłem swój samochód z powrotem do kraju. Od tej chwili mam święty spokój, śpię spokojnie, nie martwię się co dziś znajdę nowego pod kołem jak wychodzę do pracy.
Parkowanie na ulicy jest najbardziej niebezpieczne. Poczytaj fora a dowiesz się, że innym Polakom wybijali szyby, niszczyli samochody w środku, a nawet palili. I to wszystko nie z chęci rabunku – tylko to był czysty akt wandalizmu. Niektórym Anglikom bardzo przeszkadza stojące na “ich” ulicy auto na obcych numerach; bardzo ich to razi. Szczególnie po pojawieniu się jakiegoś artykułu, w brukowych szmatławcach, o Polakach, którzy zabierają pracę tubylcom.

Wandalizm jest jedną i najgorszą z rzeczy jakie mogą spotkać zmotoryzowanego rodaka w UK.  Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze DVLA i road tax – podatek drogowy. Każdy samochód zagraniczny może przebywać w UK do sześciu miesięcy. Po tym czasie właściciel powinien albo wywieźć auto z kraju albo je opodatkować – wykupić tax disc. Aby to uczynić, wpierw auto należy przerejestrować. Następnie zrobić MOT (badania techniczne), kolejno wykupić ubezpieczenie w firmie w UK, a dopiero po tym wszystkim zakupić tax disc. UK to kraj konfidentów, więc nie licz na to, że uda Ci się uniknąć konfrontacji z vanem DVLA klambującym koła – zawsze ktoś uczynny Cię sprzeda – jak nie sąsiad, to właściciel domu, lub zupełnie przypadkowa osoba. Niestety UK ma podpisane umowy na odholowywanie aut z Francją, Holandią i Polską. Jeżdżąc na niemieckich rejestracjach – DVLA jest bezsilne.

Rada: przyleć tu samolotem; zarób trochę pieniędzy, kup sobie angielskie auto. Samochody w UK są tańsze niż gdzie indziej. Za 2-3 tys GBP można już sobie sprawić na prawdę fajną furę. Niestety, nikt nie może zagwarantować bezpieczeństwa Twojemu samochodzikowi nawet, gdy będzie on “rodowitym anglikiem” ale prawdopodobieństwo, że coś mu się stanie jest znacznie niższe niż w przypadku polskiego auta.

Można pokusić się również o kupno samochodu z aukcji komorniczej. Są tam sprzedawane samochody zabrane ludziom za np. nieopłacanie tax’u lub za niepłacenie za mandaty. Komornik sprzedaje samochody tylko, gdy ich szacunkowa wartość jest wyższa niż 5 tys. GBP; czyli można nabyć super auto za niezłą cenę, jeżeli nikt Cię nie przelicytuje. Nie obawiaj się o to, że ktoś nagle zarzuci Ci, że jeździsz jego samochodem – auta z południa są sprzedawane na północy, a zabrane auta z północy kraju, są licytowane na południu.

Możesz również kupić samochód policyjny. Nie mówię tu o zwykłej kabarynie, tylko o drogich autach wycofywanych z policji, po odsłużeniu danego im czasu. Są to przeważnie samochody nieźle podrasowane, które były używane do pościgów na autostradach. Będą to raczej droższe marki jak BMW, Mercedes, Volvo, o  pojemności silnika 3 litrów i mocy do 300 koni. Kupując takie auto musisz się liczyć z licznymi dziurkami w desce rozdzielczej, będącymi efektem wymontowania wszystkich policyjnych gadżetów oraz z ogromnym przebiegiem. Jednak milage był robiony głównie na drogach ekspresowych i autostradach. Każdy samochód posiada również pełną historię CODZIENNYCH przeglądów przez profesjonalnych mechaników.

Reklamy

Informacje o Bartosz Dolinkiewicz

Licencjonowany pośrednik i zarządca nieruchomości. Doradca inwestycyjny. Właściciel firmy EZHome.pl zajmującej się profesjonalnym zarządzaniem nieruchomościami na wynajem. Zarządca nieruchomościami pod wynajem. Z wykształcenia ekonomista. 9 lat doświadczenia zawodowego w największych bankach w Polsce, w tym 8 lat w BRE Banku. Ponad 15 letnie doświadczenie w zarządzaniu wynajmem nieruchomości własnych. 5 letnie doświadczenie w pracy w Wielkiej Brytanii. Lider Oficjalnego Klubu CASHFLOW Sekret Sukcesu. Zainteresowania: rozwój osobisty, edukacja finansowa, nieruchomości, ebiznes.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Transport i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s