Skarga

Dziś dzień płynął raczej nudno. Nikt mnie nie zwyzywał. Do czasu. Na jakąś godzinę przed końcem pracy wpakowałem mandat za niemanie blue badga. Głupol przybiegł zaraz jak mandat znalazł się za szybą – a może to mandat znalazł się za szybą zaraz jak przybiegł głupol? Nie ważne. W każdym bądź razie głupol zaczął wyzywać mnie od przyjezdnych – choć powiedziałem standardowo, że pochodzę z Marsa. Wyciągnął komórę i zaczął pstrykać mi foty. Kurwa, a ja nawet się nie uczesałem. Zdążyłem włożyć okulary przeciwsłoneczne – wyglądam lepiej w nich niż bez. Głupol pstrykał zdjęcia i bluzgał. Ja uśmiechałem się i mówiłem yeeeah yeeeah yeeeeah. W końcu wpaprałem mu, po angielsku oczywiście: „płacz i płać, skurwysynu”. No i głupol poleciał na posterunek policji, obok którego rzecz się działa, ze skargą, że go zbluzgałem. Ach, ciężkie jest życie traffica.

Reklamy

Informacje o obywatelszambo

Być parkingowym w Wielkiej Brytanii
Ten wpis został opublikowany w kategorii Z pamiętnika Traffic Warden'a i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s